Zgłoszenie próby skoku z wiaduktu, interweniowały służby

Dyskusja dla wiadomości: Zgłoszenie próby skoku z wiaduktu, interweniowały służby.


  • exsa (vBHgS), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    powinno gościu pokrayc akcje wyjazdu za zgłoszenie a sprawce za akcje to kosztuje wyjazd straży pożarnej i policji maja ważniejsze sprawy na głowie gosciu wie ze tam jest zakaz spacerów ale jak zwykle pójdzie z naszych podatków

  • anonim (qf8XR), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    exsa (vBHgS) napisał(a):

    powinno gościu pokrayc akcje wyjazdu za zgłoszenie a sprawce za akcje to kosztuje wyjazd straży pożarnej i policji maja ważniejsze sprawy na głowie gosciu wie ze tam jest zakaz spacerów ale jak zwykle pójdzie z naszych podatków

    O co ci chodzi?

  • Czesław (ekhpHI), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    POPATRZYĆ?

  • anonim (whBO5), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kto za to zaplaci? Ten co wszedl popaczec czy ten co dzwonil? Bo ja zlotowki nie doloze...koniec z darmozjadami!

  • anonim (vZlsb), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    POPATRZYĆ można :D

  • Jfk (ekhOJZ), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Popatrzyć?? No żal.pl

  • ;p₩ (e3afHv), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ten co dzwonił teraz musi pokryć koszty hah

  • ZK Polska (ALxcOe), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie jest problemem że ktoś chciał skoczyć, chciał popatrzeć czy inny chciał zadzwonić,
    problemem jest że NIE WOLNO WCHODZIĆ.
    Wmówiono społeczeństwu jakieś pierdy że odpowiedzialni za drugiego jesteśmy my i to my mamy płacić za akcje, mamy się martwić że ktoś spadł czy skoczył albo że chciał popatrzeć lub wpadł pod pociąg :)
    Problemem nie jest że ktoś wszedł na wiadukt, krzyż, linie wysokiego napięcia , do stawu bez ratownika, zapalił marihuane kupił tytoń bez akcyzy albo ukradł paczkę fajek w Biedronce ale problemem jest że ktoś chce na nas zrzucić winę za wyimaginowanego samobójcę.
    A jak jesteście tacy prawi i sprawiedliwi i dbający o życie to pytam po raz kolejny, czy agregat prądotwórczy już w szpitalu zainstalowany i czeka w gotowości? :D

  • Gość (AjWdjg), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    No cóż, osoba która chciała sobie "popatrzeć" powinna teraz pokryć koszty akcji. To raz.
    Czy niebezpieczny obiekt jest właściwie zabezpieczony, jeżeli kilka razy w roku ktoś na niego w wchodzi? Czy jest tam monitoring?

  • anonim (qfF72), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tera gowniarz popatrzy sobie z okien szpitalnych .Tam się znalazł aż nie zmadrzeje