Wypadek na Garncarskiej, kierowca wpadł autem do parku

Dyskusja dla wiadomości: Wypadek na Garncarskiej, wpadł autem do parku. Dwoje nastolatków rannych.


  • anonim (ANUf6m), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jakby mi ktoś w nocy takim pistoletem przed oczami machał, tobym się trochę przestraszył...

  • cyroń (ekh4M3), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Yeti (hjJhS) napisał(a):

    A ja wciąż jestem zafascynowany i ciekaw, co to siedzi w ludziach, ze maja taka potrzebę komentowania takich „wydarzeń”. O czym tu rozmawiać? Nie macie co robić? Nudzi Wam się? Nie macie życia? Zróbcie sobie kolacje, posiedźcie z rodzina, obejrzyjcie film, zróbcie coś konstruktywnego, zamiast wylewać gorzkie żale w mało ciekawych komentarzach. Żeby nie było, totalnie mam w poważaniu tych ludzi i nie wiem, kto to i czego szukał w parku. Dajcie sobie siana, ludzie, nie zawracajcie sobie głów takimi pierdolami, zajmijcie się czymś fajniejszym. Zajrzałem w ten artykuł, żeby sie pośmiać, ale widząc znowu durne komentarze mędrców internetowych postanowiłem raz sie odezwać. Nie pozdrawiam. I nie puszczajcie dzieci do parków, bo tam passaty grasują podobno :)

    A ja wciąż jestem zafascynowany i ciekaw, co to siedzi w ludziach, ze mają taką potrzebę komentowania takich „wydarzeń”. o północy . O tej godzinie normalni ludzie to smacznie śpią .
    Nie pozdrawiam.

  • tom77 (hjJKh), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Za szybko jechali żeby nie wypaść z drogi,a za wolno żeby zginąć.
    Jestem pacjentem który czeka aż pewnego dnia zadzwoni telefon że jest dla mnie nerka.Najbardziej prawdopodobne że będzie to latem-wtedy ginie najwięcej ludzi.
    Dla jednych rozpacz,dla innych szczęście...

  • Ob (ANUf6m), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    tom77 (hjJKh) napisał(a):

    Za szybko jechali żeby nie wypaść z drogi,a za wolno żeby zginąć.
    Jestem pacjentem który czeka aż pewnego dnia zadzwoni telefon że jest dla mnie nerka.Najbardziej prawdopodobne że będzie to latem-wtedy ginie najwięcej ludzi.
    Dla jednych rozpacz,dla innych szczęście...

    Dysonans poznawczy... Jednocześnie martwić się czyimś nieszczęściem i znajdować w tym nadzieję dla siebie.

  • Jacek (hjJLH), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pewnie nacpany był niezle :)

  • anonim (hjJwJ), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szkoda drzewa.

  • anonim (qfF1K), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zapierd. ...cie szyciej .Jest tyle drzew ze dla każdego barana wystarczy żeby nadzial się na rogi .A jak widać biorcy czekają Wiec noga na gaz .

  • anonim (A81uOG), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wszystko wszystkim, ale tekst o zabawkowym pistolecie jest niepotrzebny. Gdyby przy aucie leżała lalka Barbie, też byłoby o tym napisane?

  • sataniaław (A7wzLZ), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    może z napadu uciekali

  • Halyna (qnQYl), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    666 (eltCH6) napisał(a):

    Bu ha ha. Typowy Bolesławiecki "gangster" z zabawka giwerą. Pewnie kolegą chciał zaimponować.

    Tak, napewno KOLEGĄ chciał zaimponować.

  • Paveł (qnQYl), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (A81uOG) napisał(a):

    Wszystko wszystkim, ale tekst o zabawkowym pistolecie jest niepotrzebny. Gdyby przy aucie leżała lalka Barbie, też byłoby o tym napisane?

    Pewnie też byłoby napisane o Barbie, już widzę te komentarze...

  • anonim (qfH93), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jednego szrota mniej.

  • ech... (whBpm), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szrota tak , debili nie .

  • WM 83 (ANUYRN), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak dla mnie to bardziej zastanawiające od obecności jakiegoś zabawkowego pistoletu jest to że nie piszą nic o obrażeniach kierowcy , jeśli prowadził ten 20-sto latek to po pierwszym spojrzeniu na wrak to na myśl przychodzi - trup , a tu tylko pasażerowie z licznymi obrażeniami ( złamaniami ) a kierowca ?? Brak danych o jego stanie zdrowia ? Bo jak był trzeźwy to powinien być nieźle połamany po takim trafieniu. Jak dla mnie to kolega się podstawił na miejsce kierowcy , ale to tylko taki domysł.

  • Olo (VvGf0), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ciekawe ile jechal, skoro nie wychamowal i wpadl do parku. Niech się cieszą, że żyją.