Jak skuteczny jest miejski monitoring

Dyskusja dla wiadomości: Jak skuteczny jest miejski monitoring.


  • AMOzAa, 5 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Smiech na sali, wiekszosc tych interwencji to spokojne picie piwka z podkresleniem na spokojne bez smiecenia i halasowania. Sa miejsca gdzie nikomu sie nie przeszkadza i przy lawce jest blisko smietniczek...Jednak patrole naszych straznikow Teksasu( miejskich) skutecznie lapia tych złoczyńców! Co wiecej sam bedac zlapany na goracym uczynku mialem wrazenie ze pani z centrali monitoringu przezywala orgazm podczas mojego zatrzymania. Jej podniecony glos w krotkofalowce wskazywal na wielekrotne szczytowanie podczas wyglaszania tego ze zobaczyla jak pije spokojnie piwo wraz z kolega. Uwage trzeba tez zwrocic na niektorych straznikow miejsckich, szczegolnie na tych młodych, bo czasem mam wrazenie ze zyją oni tym ze sa co najmniej z formacji CBŚ lub GROM. Zero kompromisu, zastraszanie prawem oraz jednowymiarowe wyroki wyglaszane na miejscu niczym generalny prokurator... NIE POZDRAWIAM

  • A5HjgR, 5 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Taki monitoring, a szalejący na drogach miasta od miesięcy szczyl jakoś nie sfilmowany i nie wykorzystano żadnego materiału przeciw niemu. A podobno z kamery można w zbliżeniu nawet tablicę auta zobaczyć... patrząc z wieżowca UM widać ponoć aż na Karola Miarki , na tym niby-rondzie.

  • A81GsT, 5 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie ma czegoś takiego jak miejsce publiczne. Czy ludzie to wreezcie zrozumieją? Można pić praktycznie wszędzie, poza miejscami wyznaczonymi w Ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Poczytajcie sobie w tej ustawie Art. 14 i tam jest dokładnie napisane gdzie nie można spożywać alkoholu.
    http://www.slaskie.pl/kopm/ustawa1.html

    I strażnik czy policjant zawsze będą wciskać kit o miejscu publicznym. I wtedy trzeba powołać się na ustawę i poprosić funkcjonariusza o podanie definicji miejsca publicznego gdzie nigdzie czegoś takiego nie ma. Jak się nie dasz zgnoić to nic nie mogą zrobić. Jak dalej są uparci to kierować sprawę do sądu i jeśli po tym funkcjonariusz nie odspuścii faktycznie skieruje sprawę do sądu (co praktycznie się nie zdarza) to w sądzie powoływać się na tą ustawę.

  • A81G0K, 5 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    A czy ktoś już się powołał i wygrał sprawę? Podejrzewam, że nie miało to miejsca.

  • ANbpIg, 5 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czyli tak naprawdę nie ma żadnych poważnych danych odnośnie skuteczności monitoringu. Pani komendant może powiedzieć ze interwencji jest 500 dziennie. Jak wygląda monitoring nocą? Bolesławiec tak się zachwyca Lubinem, to może ich przykładem zlikwidować SM. Tam w większym mieście prezydent uznał, że straż jest niepotrzebna i wykupuje ekstra usługi na policji. U nas za bańkę rocznie ekstra to policja łapałaby liście w locie;)

  • ANbpIg, 5 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czyli tak naprawdę nie ma żadnych poważnych danych odnośnie skuteczności monitoringu. Pani komendant może powiedzieć ze interwencji jest 500 dziennie. Jak wygląda monitoring nocą? Bolesławiec tak się zachwyca Lubinem, to może ich przykładem zlikwidować SM. Tam w większym mieście prezydent uznał, że straż jest niepotrzebna i wykupuje ekstra usługi na policji. U nas za bańkę rocznie ekstra to policja łapałaby liście w locie;)