Bolesławianin był świadkiem wypadku auta prezydenta Dudy

Dyskusja dla wiadomości: Bolesławianin był świadkiem wypadku auta prezydenta Dudy.


  • Anonim (AE4mtG), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dlaczego akurat pekła opona? Być może, że w trakcie gdy auto "szło" bokiem mogło dojść do tzw zrzucenia opony z zewnętrznej części piasty koła ku jej środkowi. Nie wiem dlaczego, co niektórzy mają pretensje do policjantów. Nikt nie odniósł obrażeń i dlatego całe zdarzenie potraktowali jako kolizję. Dzisiaj politycy i medla "pompują" nas sensacjami.

  • Anonim (A7w4j8), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    news rodem z plotkarskich portali ...

  • Anonim (A7w4j8), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    " Jechałem w kierunku Wrocławia do Bolesławca "

    do jechal do Wrocławia czy do Bolesławca? niech mi ktoś to rozkoduje.

  • Anonim (AN0olk), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    normalnie szok,jestem wszczasniety,a brzozy gdzies tam nie bylo????

  • Anonim (qvQs5), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Też ich widziałem. Jechało około 7 aut na sygnałach głównie terenowe.
    Na końcu kolumny ledwo za nimi nadążał ambulans (obsługa medyczna prezydenta). Wyjazd na narty za nasze pieniądze (BOR ok 10 osób + obsługa medyczna ok 3 osoby) niech sobie jeździ co tydzień ale prywatnie (bo to mu najlepiej wychodzi) i zobaczy wtedy ile to kosztuje.

  • Anonim (e3aWIT), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    (A7w4j8) napisał(a):

    " Jechałem w kierunku Wrocławia do Bolesławca "

    do jechal do Wrocławia czy do Bolesławca? niech mi ktoś to rozkoduje.

    Czytaj ze zrozumieniem. Skoro to zdarzyło się między Opolem a Wrocławiem to logiczne chyba, że jechał w kierunku Wrocławia do Bolesławca

  • Anonim (A81GV2), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    (A7w4j8) napisał(a):

    " Jechałem w kierunku Wrocławia do Bolesławca "

    do jechal do Wrocławia czy do Bolesławca? niech mi ktoś to rozkoduje.

    już głupku - zdarzenie miało miejsce na wysokości Lewina Brzeskiego, aby dojechać do Bolesławca, trzeba minąć barierki w Karwianach potem Wrocław, Legnicę itd

  • Anonim (A81Gs2), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    (A7w4j8) napisał(a):

    " Jechałem w kierunku Wrocławia do Bolesławca "

    do jechal do Wrocławia czy do Bolesławca? niech mi ktoś to rozkoduje.

    Michu nie wnikaj bo kociej mordki dostaniesz;)

  • Anonim (qvQs5), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nastroje i wypowiedzi ludzi są jakie są ze względu na opieszałość władzy (wyjazd na narty na koszt Polaków gdzie w tym przypadku jest to bardzo znaczna suma) i na głupota (zamknięcie autostrady dzień po zdarzeniu i gigantyczne korki) i co ustalą - gówno.

  • Anonim (e3aG5A), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    News z dupy i do dupy

  • Anonim (ALlzTI), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    (A7w4j8) napisał(a):

    " Jechałem w kierunku Wrocławia do Bolesławca "

    do jechal do Wrocławia czy do Bolesławca? niech mi ktoś to rozkoduje.

    Rozkodowuję: Jechał np. z Opola A4 do Bolesławca przez Wrocław-Bielany.Czyli na "wysokości" Brzegu (gdzie miało miejsce to zdarzenie) jechał w kierunku Wrocławia. To chyba proste?

  • Anonim (AjWoVh), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    zadna opona nie pekła bo runflat nie ma prawa peknac a w bmw tylko takie sie stosuje no chyba ze gdzies kupili zwykłe uzywki to i tragedia sie stała szkoda tego bmw a podobno to duda prowadził a nie borowik

  • Anonim (hj5Nj), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    (qvQs5) napisał(a):

    Też ich widziałem. Jechało około 7 aut na sygnałach głównie terenowe.
    Na końcu kolumny ledwo za nimi nadążał ambulans (obsługa medyczna prezydenta). Wyjazd na narty za nasze pieniądze (BOR ok 10 osób + obsługa medyczna ok 3 osoby) niech sobie jeździ co tydzień ale prywatnie (bo to mu najlepiej wychodzi) i zobaczy wtedy ile to kosztuje.

    Mogli PKS'em przecież jechać :) ot durny i zazdrosny naród

  • Anonim (ekhtcX), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    A jak Sikor z kolegami pił i wpieprzał ośmiorniczki to było ok. {nasmiewając się z polaków}

  • Anonim (AjWoVh), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    urzekła mnie ta historia... a co było dalej? Bom ciekaw...