Radykalni katolicy maszerowali ulicami Bolesławca

Dyskusja dla wiadomości: Radykalni katolicy maszerowali ulicami Bolesławca.


  • grażyna napisał(a):

    Wiem już dlaczego piszesz anonimowo, by nikt nie skojarzył tych głupot, które piszesz z tobą :) Ale ludzie i tak wiedzą.

    "Bezmózgowie (łac. anencephalia) – letalna (śmiertelna) wada wrodzona o charakterze malformacji, polegająca na braku lub na szczątkowym rozwoju mózgowia, zwykle przebiegającym łącznie z bezczaszkowiem (acrania) czyli niewykształceniem struktur mózgoczaszki. Należy do tzw. dysrafii."

    "W bezmózgowiu całkowitym płody rodzą się martwe. W bezmózgowiu częściowym czas przeżycia płodu to kilka godzin, rzadziej dni."

    Świetnie odpisałaś temu pseudointelektualnemu, złośliwemu anonimowi.

    Tak przy okazji, to że nazwie on kilka milionów komórek dzieckiem, nie oznacza że te komórki nim są lub że nawet będą. 2/3 takich zarodków jest usuwanych przez kobiece organizmy.

  • Rafał (eltCF8), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    To wątek o marszu dla rodziny, dla życia.

    Każdy ma prawo do swojego zdania. Jeśli kogoś, kto nazywa rzeczy po imieniu, a więc "dozwoloną aborcję" - "morderstwem" - nazywa się fundamentalistą, to mordercę należy nazwać mordercą. W zamian urządza się semantyczne zabawy - miliony komórek to płód, a nie dziecko. I co powiemy my wierzący Bogu Najwyższemu? "Słuchaj, wiemy, że zakazałeś mordować także tych nienarodzonych, ale mamy już XXI wiek, a Ty jesteś trochę zacofany i nie wiesz, że płód to nie człowiek. Tak ustalili nasi najlepsi naukowcy i lekarze. Te komórki to nie jest nowe życie, ale płód i można go w pewnych okolicznościach ustalonych przez nas w ramach naszego nowego systemu wartości abortować." I z pewnością staniemy przed Nim w glorii chwały i przepełnieni naszymi zdobyczami naukowymi, a On pokiwa głową i powie "No tak. Doszliście do tego. Brawo wy". Czyżby?

    Mówię tylko tyle, że każdy ma prawo do swojego zdania. Nie ma innego chrześcijaństwa niż fundamentalne. Takie, które jest zbudowane na trwałym fundamencie i nie wchodzi w kompromisy z cywilizacją śmierci. A mordowanie nienarodzonych w pewnych okolicznościach to kompromis. A jak powiedział Bóg przez ap. Pawła "bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością".

    Należy więc mieć świadomość tego, że popierając mordowanie nienarodzonych staje się po stronie przeciwnika. Takiego, z którym nie zawiera się kompromisów. A on posługuje się semantycznymi gierkami znanymi od ogrodu Eden typu "czy rzeczywiście Bóg powiedział...". Semantyczne gierki i redefinicje podstawowych chrześcijańskich zasad jest tym, co widoczne jest wokół. Chrześcijaństwo jest tylko fundamentalne. Nie ma innego. Wszystko inne nie jest chrześcijaństwem. Chrześcijanin na czarnym marszu przeczy słowu Boga i to ono, a nie ja, będzie go sądziło.

    I jeszcze jedno - żeby zrozumieć Boga trzeba tutaj wkleić i przeczytać całą Biblię.

  • anonim (ANG9eT), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    teologia się kłania Rafał, nie koncentruj się na ludowej wiedzy o Bogu, a skontaktuj się z jakimś profesorem teologii, on ci powie, ze Boga nie da się zrozumieć (objąć ludzkim rozumem) nawet jak przeczytasz całą Biblię.

    Biblia to zbiór opowieści i mitów oraz praw wymyślonych przez ludzi odległych od nas mentalnie o tysiące lat. Chcesz wprowadzić prawo religijne z Biblii i chcesz jednocześnie korzystać ze wszystkich zdobyczy cywilizacji XXI. Popukaj się w głowę, to biblijny sposób na zdobywanie wiedzy i zobacz, czy dzisiaj działa :)

    I nazywajmy rzeczy po imieniu, żołnierze to mordercy.

  • Rafał (eltCF8), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie piszę o zrozumieniu Boga, bo to niemożliwe. Piszę o zrozumieniu Jego prawa, które dał ludziom. Te prawa są niezmienne, ale żeby je zrozumieć, poznać trzeba przeczytać Biblię. W innym wypadku ktoś zaraz może powiedzieć, że istnieje dziś przykazanie, by kamienować ludzi za to, że obsiewaja pola dwoma zbożami, albo że ubierają ciuchy z dwóch rodzajów tkanin. O tym mówię.

    Prawa boskie są niezmienne ("ani kropka, ani jota..."). Czy to będzie wiek 21, czy 35 - albo żyjesz z nimi w zgodzie, albo nie. Jezus powiedział, że po odejściu ześle nam Ducha Świętego i on nas pouczy o wszystkim. Nie wykładowca teologii katolickiej, ewangelickiej, czy jeszcze innej - ale Duch Święty.

    Biblia to słowo Boga, a nie zestaw baśni i mitów. Kto nie wierzy temu słowu ten ufa, że płód to nie jest człowiek, a morderstwo jest zabiegiem. Albo fundamentem jest wiara chrześcijańska, albo nie jest. Albo życie, albo śmierć.

    Nikt dzisiaj nie lubi słów, które piszę. Nikt nie lubi tego o czym mówi Terlikowski i inni. Ale droga do zbawienia jest wąska, a szeroka wiedzie na zatracenie. Ta szeroka prowadzi m.in. przez kliniki aborcyjne.

  • anonim (A7w4ky), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    XXI wiek, a tu jak w Taplarach. „Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, Co to będzie, co to będzie ..."

  • anonim (ANG9eT), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Rafał (eltCF8) napisał(a):

    Nie piszę o zrozumieniu Boga, bo to niemożliwe. Piszę o zrozumieniu Jego prawa, które dał ludziom. Te prawa są niezmienne, ale żeby je zrozumieć, poznać trzeba przeczytać Biblię. W innym wypadku ktoś zaraz może powiedzieć, że istnieje dziś przykazanie, by kamienować ludzi za to, że obsiewaja pola dwoma zbożami, albo że ubierają ciuchy z dwóch rodzajów tkanin. O tym mówię.

    Prawa boskie są niezmienne ("ani kropka, ani jota..."). Czy to będzie wiek 21, czy 35 - albo żyjesz z nimi w zgodzie, albo nie. Jezus powiedział, że po odejściu ześle nam Ducha Świętego i on nas pouczy o wszystkim. Nie wykładowca teologii katolickiej, ewangelickiej, czy jeszcze innej - ale Duch Święty.

    Biblia to słowo Boga, a nie zestaw baśni i mitów. Kto nie wierzy temu słowu ten ufa, że płód to nie jest człowiek, a morderstwo jest zabiegiem. Albo fundamentem jest wiara chrześcijańska, albo nie jest. Albo życie, albo śmierć.

    Nikt dzisiaj nie lubi słów, które piszę. Nikt nie lubi tego o czym mówi Terlikowski i inni. Ale droga do zbawienia jest wąska, a szeroka wiedzie na zatracenie. Ta szeroka prowadzi m.in. przez kliniki aborcyjne.

    Pukanie w głowę jednak nie działa. To było do przewidzenia.

  • anonim (ANUy9W), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zastanawia mnie jedna rzecz – dlaczego lewacy tak pogardzają nienarodzonymi dziećmi, odbierają im prawo do życia?

  • anonim (hqZeD), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Z reguły ujadają ci których gryzie sumienie...

  • anonim (A7w4ky), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (ANUy9W) napisał(a):

    Zastanawia mnie jedna rzecz – dlaczego lewacy tak pogardzają nienarodzonymi dziećmi, odbierają im prawo do życia?

    Zastanawia mnie jedna rzecz – dlaczego nie-lewacy tak pogardzają narodzonymi dziećmi ze "zmarszczonym czołem", odbierają im prawo do życia?

  • Rafał (eltCF8) napisał(a):

    Nie piszę o zrozumieniu Boga, bo to niemożliwe. Piszę o zrozumieniu Jego prawa, które dał ludziom. Te prawa są niezmienne, ale żeby je zrozumieć, poznać trzeba przeczytać Biblię. W innym wypadku ktoś zaraz może powiedzieć, że istnieje dziś przykazanie, by kamienować ludzi za to, że obsiewaja pola dwoma zbożami, albo że ubierają ciuchy z dwóch rodzajów tkanin. O tym mówię.

    Prawa boskie są niezmienne ("ani kropka, ani jota..."). Czy to będzie wiek 21, czy 35 - albo żyjesz z nimi w zgodzie, albo nie. Jezus powiedział, że po odejściu ześle nam Ducha Świętego i on nas pouczy o wszystkim. Nie wykładowca teologii katolickiej, ewangelickiej, czy jeszcze innej - ale Duch Święty.

    Biblia to słowo Boga, a nie zestaw baśni i mitów. Kto nie wierzy temu słowu ten ufa, że płód to nie jest człowiek, a morderstwo jest zabiegiem. Albo fundamentem jest wiara chrześcijańska, albo nie jest. Albo życie, albo śmierć.

    Nikt dzisiaj nie lubi słów, które piszę. Nikt nie lubi tego o czym mówi Terlikowski i inni. Ale droga do zbawienia jest wąska, a szeroka wiedzie na zatracenie. Ta szeroka prowadzi m.in. przez kliniki aborcyjne.

    Tyle że pół świata w Boga, Chrystusa itd. nie wierzy, a jakoś wszystko trzyma się kupy. Ba, kraje zachodu, gdzie religia nie ma tak dominującej pozycji, są lepiej rozwinięte i bogatsze.

    Możesz mieć swoje przekonania bazujące ma mitach sprzed paru tysięcy lat, ale prawo tworzy się dla wszystkich ludzi. Podstawą nie może być jakakolwiek religia, wiemy do czego to prowadzi.

  • anonim (An2qXh), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    jehowi chodzą po domach ,a tu na portalu następni wykładają swoją prawdę ,internet diabelski wynalazek ,ale pożyteczny,

  • anonim (ANyWGJ), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kraje zachodu drogi Panie Krzysztofie wymierają na potęgę. Zarażona wirusem lewicowych wartości też. W Polsce w roku 2100 będzie w Polsce mniej niż 12 mln ludzi. A w zachodniej Europie w roku 2100 zdecydowana większość będzie stanowiła napływowa ludność muzułmańska. Już dzisiaj w Wiedniu w szkołach jest więcej muzułmanów niż chrześcijan, a zgodnie z prognozami (niemieckimi) większość dużych miast niemieckich za 25 lat będzie muzułmańska.
    Zachód wymiera, bo przyjął fałszywą filozofię - bez Boga.
    Może Pan się ze mną nie zgadzać, ale faktem jest, że biała, rodzima ludność Europy wymiera na potęgę. To fakt, z którym nie da się dyskutować.

  • anonim (A7w5cf), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (A7w4ky) napisał(a):

    Zastanawia mnie jedna rzecz – dlaczego nie-lewacy tak pogardzają narodzonymi dziećmi ze "zmarszczonym czołem", odbierają im prawo do życia?

    nie generalizuj, diskopolowcu

  • Rafał (eltCF8), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Najbogatszy kraj świata, czyli współczesne Cesarstwo Rzymskie, a więc USA, to kraj chrześcijański. Są to co prawda w zdecydowanej większości protestanci, ale katolików jest tam również sporo. Dzięki wierze chrześcijańskiej i trwaniu na tym fundamencie nie ma tam seksu ze zwierzętami jak w lewicowej i ateistycznej już Kanadzie, nie ma prawa do aborcji, jak w ateistycznej Francji i nie ma wielu innych zgniłych pomysłów.

    Kraje Europy Zachodniej, bogatsze od Polski, to kraje ekonomicznego etosu protestanckiego i dzięki temu etosowi się wzbogaciły. Niestety są zaatakowane bakteriami poprawności politycznej i myśli lewicowej (marksistowskiej). Dlatego zmierzają w kierunku Francji lub Kanady.

    Człowiek to takie stworzenie, które zawsze będzie poszukiwać odpowiedzi na pytania "skąd pochodzę, dokąd zmierzam, co jest po śmierci". Miejsce religii judeo-chrześcijańskich zajmują inne: New Age, buddyzm, a w ostateczności religia własnego ego (zgłębianie swojej świadomości, docieranie do prawdziwego ja, człowiek jako centrum wszystkiego). I te religie własnego ego panują na zachodzie Europy.

    Podasz przykład Norwegii lub Australii? To państwa żyjące na złożach surowców, podobnie jak Arabia Saudyjska, czy Kuwejt. I co powiemy - że kraje ateistyczne lub islamskie są bogate poprzez swoje religie?

    To nie religie są problemem, ale ludzie. To ludzka chciwość, pazerność i brak umiaru sprawia, że jest jak jest. Nie jest winą religii, że prezes banku ma 8 domów, choć może spać tylko w jednym. A może właśnie jest to winą religii swojego ja.

    I tylko Jezus mówił o tym, żeby zabić na krzyżu swoje ego. Kiedy żyje się dla innych, dla Boga, a nie dla swoich egoistycznych pobudek wtedy znika chciwość, pazerność itp. i znikają wszystkie przestępcze pobudki. A wtedy Bóg błogosławi i daje to, czego ci potrzeba. O tym m.in. jest Biblia, kiedy czyta się ją ze zrozumieniem.

  • anonim (evRifY), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szacun Rafale!
    Warto dodać, że szatan nie działa wprost i bezpośrednio, tylko czyni to rękami mniej lub bardziej świadomych ludzi. Szatan zawsze będzie walczył z człowiekiem jako dziełem Boga i jego pierwiastkiem na ziemi, zawsze będzie walczył z rodziną czyli miejscem, gdzie ów człowiek jest silny u boku swojej matki i ojca. Dziś zły, poprzez rozmaite ideologie (najczęściej lewacko-tęczowe) próbuje demolować rodzinę i psyche młodego człowieka m.in. poprzez promocje rodzin homoseksualnych. Tego typu związek nie jest naturalny dla dziecka z prostej przyczyny - bo z takiego modelu nie jest możliwe jego urodzenie. Niestety żyjemy w czasach kiedy zło nazywa się dobrem i wygodą, a zło dobrem. Wmawia się, że liczy się jednostka, człowiek, moje ja i wyłącznie moje potrzeby, a to jest właśnie satanizm czystej wody.