Gdzie kupię wino mszalne

  • Filip (A81GKS), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gdzie kupię wino mszalne,poza veritasem bo tam nie ma

  • anonim (e3aTkX), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    U Staszka. Na pewno ma jakiś zapas.

  • anonim (AN0WLM), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    w biedronce

  • anonim (AE7rEg), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    pogadaj z ksiendzem może odsprzeda kilka butelek

  • anonim (qf8wR), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mszalne jest słabsze, czy jakoś specjalnie robione?

  • anonim (e3afEq), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (qf8wR) napisał(a):

    Mszalne jest słabsze, czy jakoś specjalnie robione?

    potrzebuje na Dożynki, nie wiem czy jest słabsze ale zawsze ma tam jakiś akcent religijny na butelce.

  • przemo (AN0TnB), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    kup normalne - dobre wino i zrób lub znajdź kogoś ko zrobi Ci "religijną" naklejkę na to wino.
    Będzie smaczniej, taniej, szybciej ;-)

  • anonim (e3afEq), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    przemo (AN0TnB) napisał(a):

    kup normalne - dobre wino i zrób lub znajdź kogoś ko zrobi Ci "religijną" naklejkę na to wino.
    Będzie smaczniej, taniej, szybciej ;-)

    Też o tym myślałem, ale niestety za późno na to ;)

  • Jędrzej (qfwZN), 7 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pewnie gdzieś w sklepie z rzeczami sakralnymi.

  • Jędrzej (qfwZN), 7 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pewnie gdzieś w sklepie z rzeczami sakralnymi.

  • anonim (AE7umz), 7 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    mija pół roku ,a gościu bez mszalnego.

  • anonim (AN0Tqc), 7 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Powiem tak.... idź do kościoła jak święcą wino . Ja kiedyś poszedłem , rano , około 7 , pięć osób w kościele . Ksiądz wyciągnął flaszkę i zaczął rozlewać ..... na kielichy . Nie wiem ,ale chyba miał tą butelkę na "rozlanie " na tej mszy . Cztery babcie tylko skropił , a jak podszedłem przechylił kielich ....... i się zaczęło . Pił ktoś wino z kielicha , gdy ktoś go trzyma i cie poi? Spróbujcie , ledwo zdążyłem połykać , a i tak cała koszula zachlapana winem .Wino OCHYDNE , kwaśne , gronowe . Dałem radę . Tak mi się zdawało . Gdy już wypiłem , ksiądz stwierdził że trochę (1/3) został i szkoda żeby się zmarnowało , więc wlał resztę do kielich i znów zaczął spragnionych ( czyli mnie ) poić .
    Wróciłem do domu nawalony ok. 8 . Miałem wtedy jakieś 18 lat i byłem lektorem . Nigdy już nie poszedłem na mszę w tym dniu ..... a wina od tamtej pory nie pijam.

  • anonim (ekhp1H), 7 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bluźnierstwo z pomówieniem. Wpis powinien być usunięty.