Polsko-ukraińskie pojednanie. Półprawdy i kłamstwa

Dyskusja dla wiadomości: Polsko-ukraińskie pojednanie. Półprawdy i kłamstwa.


  • Czesław (z95VW), 9 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    "Opuściliśmy sojusznika", autor żartuje. Nie było masowego poparcia dla "marszu na Kijów", ponadto nie mieliśmy siły do dalszej wojny z bolszewikami, państwo nasze dopiero się tworzyło, przeciwko Piłsudskiemu były mocarstwa zachodnie, jedynie Węgrzy nas wspomogli.

  • Jonasz (e3aWnn), 9 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie do końca. Całą naszą przyszłą historię przegraliśmy haniebnym pokojem w Rydze. Gdzie nasza delegacja, pod przewodnictwem Stanisława Grabskiego - endeckiego działacza.

  • pawel.s, 9 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie było poparcia dla "marszu na Kijów", ale Traktat Ryski również wywoływał ogromne kontrowersje. Część polityków uważała jego podpisanie za zdradę. Owszem kraj był wyniszczony, ale jak zwykle nie potrafiliśmy wykorzystać naszych zwycięstw. Mieszkańcy Krasów płakali i błagali polskich żołnierzy którzy zajmowali poszczególne miejscowości a potem się wycofywali, pozostawiając je po stronie sowieckiej. Przykładem jest Mińsk, który w Rydze oddaliśmy od tak. Na zawsze utraciliśmy granicę sprzed 1772 r. Pozostawiono ok milion Polaków za rzeką Zbrucz. Skazano ich przez to na śmierć. Dzięki za komentarze. Pozdrawiam.

  • Zbigniew Adamczyk (A81Y99), 9 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Razi mnie brak historycznych uwarunkowan.Brak jest jednego pełnego opracowania a trzeba szukać po różnych.4lata temu chciałem umieścić na wiki biogram legionisty,I Kadrowa,ppłk WP II O SG WP który wywiadowczo zdobył tzw Archiwum Senyka i wiki odrzuciła bo co to za postać.... Dzisiaj ,ci co chcą, już wiedza troche więcej... J.Krzymowski,S.Swiatek....oni znali na wylot OUN czy UPA przed II WŚ.Nie dowiedzieli się niestety ,ze przywódcy OUN w 1945 pójdą do amerykanow i stworza przyszla komórkę CIA na Ukrainie.Pozdrawiam

  • Piotr (ekhvK8), 9 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    "Na Wołyniu do eksterminacji polskiej ludności nawoływała Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów oraz Ukraiński Kościół Grekokatolicki"

    Ukraiński Kościół Greckokatolicki (nb. anachronizmem jest stosowanie tej nazwy do czasów sprzed 1989/90 r.) na Wołyniu miał podówczas CZTERY parafie.

    Poza tym istniało 11 parafii tzw. neounickich. I tyle.

    Banderowcy Kościoła greckokatolickiego (czy w wariancie "halickim" czy neounijnym) poza b. Galicją bynajmniej nie popierali. Co więcej, nacjonaliści propagowali konfesyjne zjednoczenie narodu w przyszłości, oczywiście poprzez przyłączenie mniejszości gr.kat. do większości prawosł. (a nie odwrotnie). Stąd np. pojawienie się listu pasterskiego "Propaganda widstupstwa" już w 1942 r.

    Według najnowszych badań, więcej księży greckokatolickich zginęło z rąk banderowców, niż z rąk partyzantów sowieckich (!).

  • dystans (A7bGS0), 9 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bez poparcia kościoła prawosławnego, nie byłoby możliwe ludobójstwo na tak masową skalę. Dla niepiśmiennych chłopów, pop był autorytetem.

  • pawel.s, 9 miesięcy temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niestety Kościół Grekokatolicki odegrał dość dużą rolę. Na pewno nie wszyscy duchowni, ale większość zdecydowanie tak. Inni Ukraińcy też ginęli z rąk swoich braci. Za pomoc Polakom na przykład. Sprawiedliwych Ukraińców było wielu. W tej kwestii wypowiada się także ks. Isakowicz - Zaleski.