Cołokidzi: podpisałem deklarację współpracy, bo mi grożono

Dyskusja dla wiadomości: Cołokidzi: podpisałem deklarację współpracy, bo mi grożono.


  • Co by nie pisać, jak nie tłumaczyć i kogo nie straszyć, mleko się rozlało. Na gruncie lokalnym ciekawi mnie tylko, jak to wpłynie na Ziemię Bolesławiecką. Zobaczymy na ile jest to lojalne i komu Stowarzyszenie.

  • m (AE4uBJ), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pani Grażyno , z całym szacunkiem ale co to znaczy "mleko się rozlało " ?
    Nieważne jest dobre imię człowieka tylko kto będzie prezesem w Ziemi Bolesławieckiej ?

  • Mim (AE4uBJ), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    A pani komu jest lojalna? Zadał sobie pani trud zweryfikowania informacji? Ma pani do tego prawo a nawet obowiązek jeżeli nazywa się pani dziennikarką. To co podpisał a nie podpisał 30 lat temu. Jakie to ma dzisiaj znaczenie. Pomaga ludziom, daje pracę, dba o rozwój lokalny, wspiera wydarzenia lokalne. Gdzie 2-óch się ściga na pontonie Pan Janek pomaga, jak nie pieniędzmi to w inny sposób. O tym Pani nie napisze? Podziękowaniami i wyrazami wdzięczności dla Pan Jana udekorowano by nie jeden pokój. A Pani nigdy o pieniądze od Pana JC nie prosiła? Proszę o szczerą odpowiedź.

  • Mim (AE4uBJ), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    podstawowym kryterium oceny w takich sytuacjach są materialne dowody współpracy, czyli: doniesienia, treść przekazywanych informacji, regularne spotkania z funkcjonariuszami SB, realizowanie zadań postawionych przez SB. Podpisał zobowiązanie, ale z akt nie wynika, żeby odbyło się jakiekolwiek inne spotkanie. Nie ma żadnych materiałów na temat rzekomej współpracy. Po prostu nie ma tematu współpracy!

  • m (AE4uBJ) napisał(a):

    Pani Grażyno , z całym szacunkiem ale co to znaczy "mleko się rozlało " ?
    Nieważne jest dobre imię człowieka tylko kto będzie prezesem w Ziemi Bolesławieckiej ?

    Już wyjaśniam, bo lakonicznie napisałam, to prawda. Mleko się rozlało, to znaczy, że ludzie wezmą na języki pana Cołokidziego i informację z IPN-u wykorzystają tak jak będą chcieli.

    Dla mnie dobre imię człowieka nie ma nic wspólnego z teczka lub jej brakiem w IPN-ie. Można teczki nie mieć i być bydlakiem, można ją mieć i być uczciwym człowiekiem. I na odwrót. Wielu obraża mnie i takie myślenie jako "myślenie leminga". Dla przykładu: zawsze będę szanować Wałęsę, bez względu na to, czy był, czy nie był Bolkiem.

    Dlatego patrzę praktycznie. Małkowski nie miał posłuchu w Ziemi, stara się wystartować w przyszłych wyborach, zaplecze jest mu potrzebne. I to tylko mnie ciekawi, w całej tej sprawie.

    Myślę, że wyczerpująco odpowiedziałam. Pozdarwiam

  • Mim (AE4uBJ) napisał(a):

    A pani komu jest lojalna? Zadał sobie pani trud zweryfikowania informacji? Ma pani do tego prawo a nawet obowiązek jeżeli nazywa się pani dziennikarką. To co podpisał a nie podpisał 30 lat temu. Jakie to ma dzisiaj znaczenie. Pomaga ludziom, daje pracę, dba o rozwój lokalny, wspiera wydarzenia lokalne. Gdzie 2-óch się ściga na pontonie Pan Janek pomaga, jak nie pieniędzmi to w inny sposób. O tym Pani nie napisze? Podziękowaniami i wyrazami wdzięczności dla Pan Jana udekorowano by nie jeden pokój. A Pani nigdy o pieniądze od Pana JC nie prosiła? Proszę o szczerą odpowiedź.

    Myślę, że jasno odpowiedziałam na również i tę polemikę w komentarzy powyżej. Wiem, że Pan Cołokidzi uchodzi w Bolesławcu za charytatywną skarbonkę. Nie, ja osobiście nigdy takiego wsparcia nie potrzebowałam, dobrze na siebie zarabiam sama :) Pozdrawiam ciepło.

  • anonim (A81Gxf), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pani Grazyno nie skarbonkę tylko człowiek o dobrym sercu i szacunek panu Janowi się należy jak pani rozumie o co chodzi.

  • luk (A81GyM), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jedni się bali i podpisywali, a inni nie. Na tym, między innymi polegała odwaga w tamtych czasach. Dalsza mniej lub bardziej udokumentowana współpraca może być istotna, ale wtórna. Oczywiście każdy przypadek jest inny.

  • WRONA (AE7SCI), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    ale JAJA

  • anonim (eQ8Zk4), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Mim (AE4uBJ) napisał(a):

    A pani komu jest lojalna? Zadał sobie pani trud zweryfikowania informacji? Ma pani do tego prawo a nawet obowiązek jeżeli nazywa się pani dziennikarką. To co podpisał a nie podpisał 30 lat temu. Jakie to ma dzisiaj znaczenie. Pomaga ludziom, daje pracę, dba o rozwój lokalny, wspiera wydarzenia lokalne. Gdzie 2-óch się ściga na pontonie Pan Janek pomaga, jak nie pieniędzmi to w inny sposób. O tym Pani nie napisze? Podziękowaniami i wyrazami wdzięczności dla Pan Jana udekorowano by nie jeden pokój. A Pani nigdy o pieniądze od Pana JC nie prosiła? Proszę o szczerą odpowiedź.

    pomaga ludziom ? daje pracę ? o czym mówisz ? Porozmawiaj z pracownikami !

  • Malkon (AE4czE), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zawsze dziwiło mnie ujawnianie faktu, że ktoś podpisał tzw lojalkę i późniejsze bicie piany wokół tegoż TW. Mnie zawsze interesuje to jak wyglądała współpraca z SB; czy donosił o ile tak to na kogo i komu zaszkodził. Jednakże nikt z "Istotnych" ani też z Bolec "info" nie wysilił się na zajrzenie (ma do tego prawo) do materiałów IPN i przedstawił czytelnikowi rzetelną informację a nie sensację. Cóż takie mamy obecnie "dziennikarstwo".

  • Trybun (dDcDA5), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Cołokidzi jak Bill Clinton, palił ale nie zaciągał się. Był tajnym współpracownikiem, ale w oświadczeniu lustracyjnym nie podał tego.

  • m (AE4uBJ), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Trybun (dDcDA5) napisał(a):

    Cołokidzi jak Bill Clinton, palił ale nie zaciągał się. Był tajnym współpracownikiem, ale w oświadczeniu lustracyjnym nie podał tego.

    Nie był.

  • Ja (dFmAGn), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    KŁAMSTWO LUSTRACYJNE - i po co rozwijać temat tego "człowieka bez skazy"

  • anonim (evRifY), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Lepiej, Maciek kazał wygrzebać te teczkę w IPN za bon na wczasy w Bułgarii i talon na łodź podwodną dla szwagra dyrektora IPN.
    A tak poważnie, to puknij się w łeb intrygancie, albo powiedz gdzie i komu tak mówi, bo opowiesz o tym w sądzie.