Na co choruje bolesławiecki SOR?

Dyskusja dla wiadomości: Na co choruje bolesławiecki SOR?.


  • Kamil (e3aIJH), 4 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Stan przedzawałowy to sytuacja, gdy zapotrzebowanie mięśnia sercowego na tlen przekracza możliwości zaopatrzeniowe tętnic wieńcowych, kardiomiocyty wyczerpały zasoby substratów beztlenowych przemian energetycznych i dochodzi do niedokrwienia. Jest to stan bezpośrednio poprzedzający obumarcie komórek mięśnia sercowego.

    O zawale serca możemy mówić dopiero, gdy dojdzie do martwicy komórek.

    Jeśli twierdzisz że nie ma czegoś takiego radzę sie oduczyć

  • Zdziwko (AreNuK), 4 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Kamil (A81G2O) napisał(a):

    Ponad rok temu zgłosiłem sie na sor z bardzo mocnym bólem brzucha. Zostałem skierowany do przychodni nocnej. Lekarka, młoda dziewczyna która obudziłem, stwierdziła zapalenie pęcherza. Mówię ok ty tu jesteś lekarzem. Tej samej nocy poprawiłem sie drugi raz bo ból stał się dużo mocniejszy. Dostałem przeciwbólowe antybiotyk itd. I tak przez 4dni brałem antybiotyki i inne proszki. Dalej mnie bolało nie tak mocno ale jednak. Poszedłem do lekarza rodzinnego. Pani doktor jak mnie tylko zobaczyła wiedziała że coś jest nie tak. Po krótkiej rozmowie i jednym prostym badaniu stwierdziła, " to wyrostek i to tuż przed wylaniem. Do szpitala i pod skalpel szybko". Na sorze oczywiście swoje musiałem odsiedziec bo jak inaczej. Stan pacjeta kiepski ale to nic, poczeka. W końcu po 4h przyjęła mnie chirurg. Odpowiedziałem jej co sie dzieje i co powiedziała lekarka rodzinna. Co słyszę w odpowiedzi? " to mi jest oceniać co Panu jest A nie jakiemuś lekarzowi rodzinnemu, ja tu jestem chirurgiem". Badanie USG i Pani chirurg mina zrzedla, zapytała tylko czy coś jadłem, po mimo iż jadłem zooperowali mnie w ciągu godziny czasu. Miałem zapalenie wyrostka z ropniem wielkości pięści i zagrożenie życia. Ponad miesiąc czasu dochodzilem do siebie po operacji. Jeśli ktoś chwali lekarzy z tego szpitala to albo jest głupi albo tam pracuję. Dno totalne

    A zoperowali cie w Lubaniu czy w Zgorzelcu... a może to "dno" bolesławieckie cie operowało? Chyba całkiem nie spaprali sprawy jak piszesz gupoty w necie.
    Pozdrawiam

  • Kamil (ANyC03), 4 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Zdziwko (AreNuK) napisał(a):

    A zoperowali cie w Lubaniu czy w Zgorzelcu... a może to "dno" bolesławieckie cie operowało? Chyba całkiem nie spaprali sprawy jak piszesz gupoty w necie.
    Pozdrawiam

    Widzę że Tobie mózg zoperowali. Ale że w głowie było pusto to zaszyli i stwierdzili że planujesz do tego szpitala

  • W (A7w5cX), 4 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Po pierwsze, to nie lekarze płacą za badania. A nie chcą ich robić...
    Po drugie robią to z taką laska, jakby ktoś ich zmuszał do pracy... Jeśli nie chce się "Wam" pracować, warto byłoby przemyśleć przebranzowienie... Są zawodu które nie wymagają empatii i wielkiego myślenie...

  • Henryk (eltCF4), 4 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    n
    Nie piszcie głupot w obronie lekarzy po przywiezieniu dziecka na sor z alergią alergiczną powinna być udzielona natychmiastowa pomoc ponieważ po zjedzeniu głupiego orzecha spuchnie przełyk i sie udusi. Po wypadku (dachowaniu ) można mieć wstrząs mózgu ,obrażenia wewnętrzne także należy pacjęta zbadać więc skoro był po godzinie 16 lekarz rodzinny już go nie przyjmie bo pracuje z rana więc gdzie ma iść .Każdy cwaniakuje przepisami bo to jego nie dotyczy

  • anonim (A7wz7T), 4 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Boleslawiecki SOR choruje na lenistwo ,Recepta wymienic cale to towarzystwo wzajemnej adoracj,Dyrektor szpitala i spolka,

  • Ja (vZllG), 4 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pozwalniać personel,bo siedzą jak za karę.
    Niestety ostatnio miałam wątpliwą przyjemność bycia w tym burdelu i syfie

  • KROS (A81GyP), 4 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Taaa burdel i syf, ale pewnie z byle pierdola tam lecicie.

  • pati (vZlLr), 4 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przecież to normalka na Naszym wspaniałym Sorze.... Nic nowego.. personel , ktory tam pracuje ma do ludzi chyba pretensje o to, że oni w ogóle przychodzą tam po jakąś pomoc..

  • anonim (A5EZGb), 4 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Miałem również ta przyjemność skorzystać w SORu. Przywiozła mnie zona po północy z silnym bólem pleców, po krótkim wywiadzie przez pielęgniarkę czekałem na lekarza 4 godz i łaskawca nawet nie przyszedł tylko wydzwaniał do recepcji z pytaniem czy jeszcze czekam. W końcu zamówiłem i pojechałem do domu bez pomocy. Oczywiscie rano poszedłem do swojego lekarza. I skonczyło sie to na zastrzykach przez dwa tygodnie . Od taka pomoc w Szpitalu mi sie przytrafiła.

  • przemekbc, 4 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Poraszka to mało powiedziane... W niedzielę z rana udałem się na SOR w Bolesławcu ponieważ ktoś dosypał mi jakąś nieznana mi substancje do napoju po której strasznie zle się poczułem. Chciałem wypłukać żołądek i wykonać badanie krwi które pozwalało by dowiedzieć się co to było i czy nic nie zagraża mojemu zdrowiu." Panie " przy biurku lekceważąco i bezczelnie się zachowywały, wszystko z wielką łaską. Po długim czasie i w końcu wymianie zdań poprosiłem o osobę dowodząca. Dyrektor Naczelny- Adam Zdaniuk natomiast udzielił mi nie pomocy lecz informacji - że mam iść do apteki i kupić sobie testy które stwierdza co to było oraz poprosił mnie o opuszczenie terenu szpitala.