Czytelnik: Zadymienie w powiecie przyprawia o utratę tchu i zawrót głowy

Dyskusja dla wiadomości: Czytelnik: Zadymienie w powiecie przyprawia o utratę tchu i zawrót głowy.


  • Grosik (whBLX), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wiadomo Rynek nie jest podłączony do sieci ciepłowniczej, na pewno jest dużo mieszkań komunalnych i socjalnych. Może nasz Pan Prezydent wziął sprawę w swoje ręce i podjął decyzję o podłączeniu do sieci c.o..
    Zawsze to zdrowiej Panie Prezydencie, a czynsze są bardzo drogie nie licząc ogrzewania i ceny tony węgla. Może coś dla mieszkańców?

  • anna (e3aWke), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przyjedżcie na wieś to zobaczycie co to znaczy zadymienie.
    Ludzie ciągle palą butelkami starymi ciuchami a nawet butami.
    Nikt nie reaguje.
    zimą nie da się wywietrzyć pościeli bo zapach smrodu przeszywa wszystko.
    O spacerach po południu można zapomiec..

  • iza (ANx11a), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mam mały dom, palę węglem, bo nie stać mnie na gaz. a jak się komuś to nie podoba to poproszę tę osobę o sfinansowanie zmiany ogrzewania na np. gazowe i finansowanie opłat przez następne 30 lat za gaz.

  • Irmar (g6rFO), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kop­cąc jak wście­kły krę­cimy na sie­bie bata – poma­gamy ruchom anty­smo­go­wym, które gło­szą, że tylko przy­mu­sową wymianą kotłów można zli­kwi­do­wać kop­ce­nie. My sta­ramy się poka­zać, że kop­ce­nie likwi­duje się pro­stą zmianą nawyku, po pro­stu paląc efek­tyw­niej – bo dym to paliwo. Jasne, nie zro­bimy z Tico Fer­rari, ale kosz­tem pra­wie żad­nym (ucząc się od nowa palić) możemy osią­gnąć od zaraz min. 50% tego efektu, jaki dałaby wymiana kotła (kosz­tem kil­ku­na­stu tysięcy i droż­szego opału potem)

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Zapraszam (ekh7h3), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pale węglem i drzewem bo gazu nie ma. Pana ktoremu to tak przeszkadza bo mieszka w swojej klatce i jest zazdrosny ze ktos ma dom, zapraszam do zrobienia instalacji i zakupu pieca. Pozniejsze rachunki za gaz opłace sam. Ten pan pewnie ma psa który szczeka na pół bloku i każdego wkur.. Ale to jest ok.

  • IRMAR (eltCHw), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ideą artykułu jest pokazanie możliwości efektywniejszego spalania węgla i drzewa bez ponoszenia dodatkowych wydatków. Nie musimy tego robić dla wścibskiego sąsiada tylko dla siebie, przecież płuca mamy sprawne tylko raz w życiu. Jeżeli ochrona środowiska nikogo nie interesuje to może fakt 30 procentowych oszczędności przekona użytkowników kotłów. 30 procent to około 900 zł. oszczędności na sezon czyli nie mało.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Y (AwytLX), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Na wsi nie jest lepiej ludzie palą czym się da...butelki plastikowe ubrania itp.itd.KATASTROFA.A pojemniki do segregacji stoją O ZGROZO!!!

  • mieszkaniec miasta (A7w4k7), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ludzie, po co ta agresja.....wszyscy oddychamy tym samym, powodującym wiele chorób powietrzem. Więc sprawa jest ważna i poważna!

  • ja (qfHYf), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Po podpaleniu w piecu kilku gazet i drewna, dym w niektórych lokalach w rynku bucha na mieszkanie. Ściany czarne, a dym gryzący w gardło i oczy. Śmierdzi przez kilka dni, albo bez palenia smród sadzy i siarki wybija z pieca, aż się w głowie kręci.

  • anonim (e55Oby), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    W rynku już pod koniec sierpnia śmierdziało a dym leciał z ulicy kościelnej tam gdzie jest cukiernia