Bolesławiecki Klub Krótkofalowców działa w naszym mieście

Dyskusja dla wiadomości: Bolesławiecki Klub Krótkofalowców działa w naszym mieście.


  • Anonim (ALlL1H), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Inwigilacja?

  • Anonim (AN0bGm), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    No Panowie! Fajna promocja. Może ktoś się zainteresuje. I wtedy będzie wiedział, że nie inwigilacja, a pożyteczne zajęcie. I w ciężkich czasach, jak komórki i sieć internetowa padnie, a służby będą jak zwykle spóźnione, ktoś może bardzo szybko łączność zapewnić. Przykładów ze świata mnóstwo.
    Pozdrawiam.

  • Anonim (A7w5HU), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Popieram działalność. Nic komercyjnego i na sprzedaż tylko w końcu pasja,która też może przynieść korżyć. Brawo!

  • Anonim (eltC24), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wspaniała pasja. Gratulacje dla krótkofalowców.

  • Anonim (A81GR5), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    " – Kiedy parę lat temu była powódź, cała telefonia, i stacjonarna, i komórkowa, padła – dodaje Zbigniew Fuchs." - chyba w Bangladeszu!

  • Anonim (ANynr1), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Krótkofalarstwo przeżytek !
    W dobie powszechnie dostępnej telefonii komórkowej jest tak samo dzisiaj nie potrzebne jak dyliżanse i poczta konna.

  • Anonim (AN0bGm), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    No w przypadku klęsk żywiołowych łączność pada. I to szybko. Może nie parę lat, ale trochę więcej we Wrocławiu przy powodzi łączność padła skutecznie. A przy klęsce żywiołowej na znacznym obszarze dowolnego kraju większość środków łączności zawodzi. Przykładów jest wiele. Dlatego na przykład USA wspiera sieci łączności amatorskie. Mają zapasową sieć . I to na dodatek nie obciążającą budżetu, bo ludzie w ramach hobby sami wysokiej klasy sprzęt kupują :).
    Miejmy nadzieję, że klęski nie nadejdą, ale świat ostatnio trochę niestabilny i nigdy nie wiadomo.

  • Anonim (A81Gvn), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bałwan, który pisze o przeżytku nie ma pojęcia w temacie ale ważne by się udzielać (a że przy okazji zbłaźnić się to bez znaczenia). Wsiądź do TIRa, wpadni do knajpy przy trasie to może zaskoczysz. I mimo,że pasmo używane nie jest amatorskie to koncept ten sam.

  • Anonim (qehnx), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pamiętam czasy, kiedy siedziba Klubu znajdowała się w starym hotelu Piastowskim, tu jest teraz trawnik przed kościołem. Pracowało się Morsem i na fonii, jako sprzęt służyła stara radiostacja RBM, bodajże z czołgu. Sygnał wywoławczy stacji to było SP6 KFO. Serdecznie pozdrawiam i gratuluję długowieczności. Mirosław.

  • ben (AN0r9w), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    (A81Gvn) napisał(a):

    Bałwan, który pisze o przeżytku nie ma pojęcia w temacie ale ważne by się udzielać (a że przy okazji zbłaźnić się to bez znaczenia). Wsiądź do TIRa, wpadni do knajpy przy trasie to może zaskoczysz. I mimo,że pasmo używane nie jest amatorskie to koncept ten sam.

    Takie bałwany jak ty jeszcze za 100 lat będą uznawały wyższość cepa nad kombajnem.