Jak się zarabia w naszym powiecie?

Dyskusja dla wiadomości: Jak się zarabia w naszym powiecie?.


  • AL0j8l, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    wracamy do PRL; możesz nie mieć głowy ale musisz mieć plecy -UKŁADY,UKŁADY,
    UKŁADY to typowy obrazek "przestępców "w białych rękawiczkach

  • An27qT, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    „Puste kieszenie nigdy nie powstrzymały nikogo przed podjęciem działania. Mogą to zrobić tylko puste głowy i puste serca.”

  • euuJX9, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kilka razy starałem się o stanowisko na państwowej posadzie, tzw. urzędnika. Choć miałem wykształcenie i doświadczenie, zawsze stanowisko szło do "znajomego królika". a bo tu z jednego ugrupowania, a bo się kolegują po godzinach, itp ... Mnie nikt nawet na rozmowę nie zaprosił. A przed rozstrzygnięciem konkursu, już chodziły "plotki" kto dostanie stanowisko. Czy to było przypadkowe, czy może ktoś był u wróżki ? Bez znajomości wezmą Cię co najwyżej do przerzucania towaru lub do wklepywania danych. Na wyższe stanowisko bez znajomości dostać się to przypadek. Takie moje prywatne spostrzeżenia. A u Was jak było ?

  • elZo7M, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niestety ale w mniejszych miejscowościach takich jak Bolesławiec potrzeba znajomości. Tak było jest i chyba niestety będzie.

  • euuDqT, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie
  • qf8Pi, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Praca w urzędach po partyjnych znajomościach .... niestety ..... praca za więcej niż najniższa krajowa to jak 6 w totka ....w tym mieście trzeba mieć plecy....

  • A5ERAf, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zamieniliśmy jeden reżim na drugi. W sumie to jeden nie różni się od drugiego...

  • qfwx6, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    w zeszłym roku 4900 brutto, w tym bedzie lepiej ...

  • qqjS9, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    nie wiem z kim wy się zadajecie jeśli sądzicie że liczą tylko znajomości.Pracuję w prywatnej firmie,jestem po technikum,znam dwa języki obce-angielski biegle i niemiecki w stopniu średnim,mam od 3,5 tys do 5 tys. netto w zależności od ilości zleceń.
    Jeden kolega po studiach na Politechnice zarabia w Polfie ponad 6 tys, netto ,drugi w Hormanie ma ponad 8 tys.,jest po zarządzaniu,biegły angielski i niemiecki.Żaden z nas nie miał znajomości w tych firmach kiedy zaczynaliśmy.

  • eQ8Zru, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    tak znajomość się sprzydaje to raz a dwa w urzędzie pracy nie ma pracy jak mają oferty pracy to juz dawno nie aktualne bo mają dla swoich ludzi dobre oferty i po znajomośći

  • A5ERAf, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Gość qqjS9 napisał(a):

    nie wiem z kim wy się zadajecie jeśli sądzicie że liczą tylko znajomości.Pracuję w prywatnej firmie,jestem po technikum,znam dwa języki obce-angielski biegle i niemiecki w stopniu średnim,mam od 3,5 tys do 5 tys. netto w zależności od ilości zleceń.
    Jeden kolega po studiach na Politechnice zarabia w Polfie ponad 6 tys, netto ,drugi w Hormanie ma ponad 8 tys.,jest po zarządzaniu,biegły angielski i niemiecki.Żaden z nas nie miał znajomości w tych firmach kiedy zaczynaliśmy.

    Pracowałem w kilku miejscach i to co piszesz to są bajki. Jeśli nie masz wykształcenia wyższego to nawet jeśli znasz języki obce to na pewno nie zarobisz 5000 zł. Co do Polfy to akurat znam osoby, które tam pracują i te 6000 to też wyssane z palca. W bolesławieckim urzędzie miasta, w PUP, w Sądzie Rejonowym, a także w prywatnych firmach liczą się znajomości. Zawsze się liczyły i nikt tego nie zmieni, taka jest polska natura. A zarobki w Bolesławcu są słabe. Każdy o tym wie.

  • AE40IL, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    W polfie stanowisko kierownicze mojej bliskiej znajomej .Te 6 tys to chyba za 2 miesioące .znajomość językow obcych to teraz podstawa tak jak szkola podstawowa .

  • A7w4jL, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    To żenująca prawda, żeby otrzymać w miarę dobrze płatną pracę wymagane są znajomości. Została wspomniana najniższa krajowa, a dlaczego nie mówi się o tym, że w dalszym ciągu zatrudnia się na tzw. umowach śmieciowych? O zgrozo pozwalają na to jednostki samorządu terytorialnego, które część swojego personelu w taki sposób zatrudniają. (Ktoś nie uwierzy, ale nie będę wskazywać gdzie i na jakie stanowisko).