Gdyby załoga Rudego 102 przeszła szkolenie w świętoszowskim OSL...

Dyskusja dla wiadomości: Gdyby załoga Rudego 102 przeszła szkolenie w świętoszowskim OSL....


  • eTxG4J, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Za komuny nie było takiej specjalizacji. Każdy z członków załogi musiał umieć zastąpić każdego. Jako podchorąży ( po studiach cywilnych ) w praktyce miałem być dowódcą czołgu, plutonu czołgów itp. ale szkolono nas również jako kierowców czołgu. Każdy z nas musiał zdać egzamin z prowadzenia czołgu ( musiał umieć zastąpić kierowcę - mechanika ).
    Pozdrawiam młodzież.
    Wyszedłem z "pod ręki" nie byle kogo. Pierwszym moim dowódcą kompani ( w Słubicach ) był Wasz obecny dowódca gen. bryg. J. Mika .
    R.S.

  • eTxG4J, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przepraszam ale już gen. dyw. Jarosław Mika.
    R.S

  • ANGogz, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Miałem przyjemność odbycia tego szkolenia jako Ładowniczy Leo2A4
    Wspomnienia i przeżycia niezapomniane, zwłaszcza z egzaminu ;-)
    Pozdrowienia dla prowadzących OSL i całej reszty z "2 Byczego"
    2B.5K.c (09/12r) szer.M.R.;-)

  • ANUbny, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Każdy dekiel śmierdzi ropą!