Kredyt we franku

  • Damian (Avi9wR), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jest w Bolesławcu jakiś prawnik który pomaga frankowiczą?

  • abece (A81Glq), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jest spółka Jodłowski-Taszycki. Tyle, że to autorzy słownika ortograficznego. Też Ci mogą pomóc.

  • v (eltCF8), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    nie, ale jest psychiatra. i szkoły w których uczą myślenia. trzeba było pomyśleć zanim się brało kredyt we franku. stare powiedzenie mówi że kredyty się bierze tylko i wyłącznie w takiej walucie jakiej zarabiasz. myślenie nie boli, ale nie bo przecież we franku taniej wychodziły raty, to nic ze w każdej chwili może cos się wydarzyć i raty mogą być 2 razy wyższe albo i więcej, przecież mi się takie coś nie trafi. niestety za głupotę i brak myślenia trzeba płacić

  • iza (e3aWQA), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    v jesteś odmóżdżony

    v jesteś odmóżdżony!!!!!!!!!!!!!!1

  • V (ekhKTJ), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    iza (e3aWQA) napisał(a):

    v jesteś odmóżdżony

    v jesteś odmóżdżony!!!!!!!!!!!!!!1

    Odmóżdżoby to jestes ty i ci co brali kredyty we frankach. Mi tez bank proponowal kredyt we frankach, tak zachwalali ale tylko glupiec by się zgodzil. Stanowczo powiedzialem ze tylko w zlotowkach. Pomyslalem przed szkodą i teraz nie płaczę

  • anonim (e5BIad), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zgadzam się, mi też bank proponował kredyt we frankach ale olałem ich i wziąłem w złotówkach. Trzeba myśleć ale chęć zaoszczędzenia przesłania prawidłowy tok myślenia. Dlaczego niby frankowicze mieliby mieć pomoc za to, że próbowali przechytrzyć system ? A mnie, spłacającego kredyt w złotówkach ktoś pomoże ?
    Chytry traci dwa razy, ta zasada wciąż aktualna.

  • anonim (ANyWGJ), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    No z tym myśleniem "złotówkowiczów" to nie jest tak znowu dobrze. Suma spłat ciągniona przez lata np. 2008 -2017 i liczona w złotówkach dla większości kredytów frankowych cały czas jest mniejsza niż złotówkowych. "Złotówkowicze" za ten okres czasu zapłacili dużo więcej niż "frankowicze". Oprocentowanie kredytów frankowych jest dużo niższe niż złotówkowych. Jak ktoś nie ma problemów ze spłatą, a te mogą być też przy kredycie złotówkowym, to w zasadzie nic nie stracił. Problem ma przy ewentualnej sprzedaży nieruchomości kupionej na kredyt - na ale to inny temat.
    Poza tym nie jest tak, że "frankowicze" chcieli oszukać system, ale banki tak świadomie skonstruowały ofertę, że sporo osób w złotówkach nie miał zdolności kredytowej, a we frankach już tak . Jak już ktoś zrobił szwindel to banki, a nie kredytobiorcy. Poza tym banki dalej robią szwindel na spredach, a "dobra zmiana" nic z tym nie robi. Siedzą w kieszeniach banków i korporacji.

  • anonim (A7w4ky), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Frank miał kosztować poniżej 1,50 zł. Takie były prognozy - biorących.

  • nikt ważny (ekh7Ho), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (A7w4ky) napisał(a):

    Frank miał kosztować poniżej 1,50 zł. Takie były prognozy - biorących.

    Pierwsze słyszę o takich spekulacjach. Każdy liczył się ze zmianą kursu ale jeżeli masz kredyt indeksowany do CHF to de facto masz kredyt w PLN który jest jedynie przeliczany na CHF. Mam kredyt w frankach i żyję, nie szukam pomocy ale jeżeli takowa sama przyjdzie to oczywiście skorzystam. Może i w tej chwili osoba mająca kredyt w PLN płaci mniej niż ja ale patrząc na cały okres kredytowania to łatwo sobie wyliczyć kto więcej spłaci...

  • V (eltCF8), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    nikt ważny (ekh7Ho) napisał(a):

    Pierwsze słyszę o takich spekulacjach. Każdy liczył się ze zmianą kursu ale jeżeli masz kredyt indeksowany do CHF to de facto masz kredyt w PLN który jest jedynie przeliczany na CHF. Mam kredyt w frankach i żyję, nie szukam pomocy ale jeżeli takowa sama przyjdzie to oczywiście skorzystam. Może i w tej chwili osoba mająca kredyt w PLN płaci mniej niż ja ale patrząc na cały okres kredytowania to łatwo sobie wyliczyć kto więcej spłaci...

    To w takim razie dlaczego frankowicze tak płaczą i oczekują pomocy

  • on (AN0dj1), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    v (eltCF8) napisał(a):

    nie, ale jest psychiatra. i szkoły w których uczą myślenia. trzeba było pomyśleć zanim się brało kredyt we franku. stare powiedzenie mówi że kredyty się bierze tylko i wyłącznie w takiej walucie jakiej zarabiasz. myślenie nie boli, ale nie bo przecież we franku taniej wychodziły raty, to nic ze w każdej chwili może cos się wydarzyć i raty mogą być 2 razy wyższe albo i więcej, przecież mi się takie coś nie trafi. niestety za głupotę i brak myślenia trzeba płacić

    Dokładnie waluta jest waluta:) przecież to logiczne, że rożnie może się zdarzyć.

  • UNWW (Ak5r7P), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    W umowie było wiele nieprawidłowości nie tylko waluta ale też np ubezpieczenie niskiego wkładu własnego? Polisa zawarta na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego jest zawarta między ubezpieczycielem a bankiem i bank jest zabezpieczony i dostanie odszkodowanie z polisy a zapłacili za to kredytobiorcy. Czy jak zawierasz ubezpieczenie OC działalności to klient za Ciebie płaci? Nikt mi tej polisy nie pokazał i nie jesteśmy alfami i omegami na wszystkim się człowiek po prostu nie zna. Porównując umowy które teraz robią a kiedyś to teraz są czytelne jasne i przejrzyste tamte były tak sformułowane że tylko profesjonalista potrafił je zinterpretować. Umowy były podpisywane z młodymi nieświadomymi osobami które nie mialy zdolności w PLN, to jakim prawem miały zdolność w CHF skoro KNF ostrzegał prezesów banków o ryzyku i aby wycofywac się z tego rodzaju kredytu- mimo tego banki nadal udzielały kredytów

  • anonim (AFv9l1), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    czyli
    1. podpisałeś coś, czego nie rozumiałeś
    2. wziąłeś kredyt, na który nie miałeś zdolności w PLN (więc niech będzie CHF) te kilka literek różnicy nie zrobi, bo patrz punkt wyżej.
    3. brawo Ty.

  • anonim (ANyWGJ), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Każdy podpisał rozumiejąc na ile się da, ale banki specjalnie tworzyły transakcje wiązane z ubezpieczeniami, żeby wyciągnąć jak najwięcej kasy. I w wielu bankach nie dało się inaczej wziąć kredytu.
    Poza tym, jak zawsze w takich przypadkach, umowy są wielostronicowe drobnym drukiem i specjalnie zawiłym językiem napisane, żeby uniemożliwić dokładne zrozumienie. Nawet prawnicy maja problem występując przed sądami z analizą takich umów.
    Banki robiły tak i robią specjalnie wykorzystując swoją przewagę. A państwo nic z tym nie robi. Wystarczyłoby wprowadzić obowiązkowy dla wszystkich wzór umowy na kredyt hipoteczny. Prosty, jasny i bez specjalnych zabiegów zaciemniających. Ale politycy albo siedzą w kieszeniach koncernów i banków, albo mają za małe rozumki.

  • anonim (AFv9l1), 2 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Może tak jest, może tak nie ma ale jedno w tym wszystkim jest zabawne. Nikt się tym nie interesował wcześniej, wszyscy się cieszyli i tematu nie było. Mniejsza rata taka cudowna. Teraz gdy Franio bez kagańca biega, okazało się, że już tak cudownie nie jest. W wielu bankach nie dało się inaczej, a w wiellu się dało. Może chciałeś ugryźć więcej, niż możesz przełknąć i teraz się dławisz. Może źle szukałeś, może za krótko, może było iść do specjalisty prosić o poradę przed zaciągnięciem kredytu, a nie teraz po fakcie prosić ich o analizy. Czytając Twoje posty można odnieść wrażenie, że kredyt zaciągałeś nieprzygotowany i na zasadzie, że idziesz tam gdzie dają. Inni potrafili, Ty nie... nie każ płacić za to tym innym.

  • 1
  • 2