Ksiądz kulturysta przeprasza za zgorszenie wiernych

Dyskusja dla wiadomości: Ksiądz kulturysta przeprasza za zgorszenie wiernych.


  • Zacofany moher (A81G7d), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wielki szacunek dla Księdza, że zachował się zgodnie ze swoim ślubem i ukorzył przed przełożonym. Nikt Go przecież do ślubów nie zmuszał. ale skoro tak ślubował - tak zrobił. Bierzcie przykład.

  • anonim (A7w4ky), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Zacofany moher (A81G7d) napisał(a):

    Wielki szacunek dla Księdza, że zachował się zgodnie ze swoim ślubem i ukorzył przed przełożonym. Nikt Go przecież do ślubów nie zmuszał. ale skoro tak ślubował - tak zrobił. Bierzcie przykład.

    To nie idiota napisał tylko dewotki "doniosły" - zasadnicza różnica.

    Ciekawe śluby - "nie będę ćwiczył kulturystyki".

    To ja też przepraszam wszystkich że jeżdżę na rowerze.

  • Zacofany moher (A81G7d), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ślubował posłuszeństwo.

  • anonim (A7w4ky), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Zacofany moher (A81G7d) napisał(a):

    Ślubował posłuszeństwo.

    Tak, był nieposłuszny, ćwiczył kulturystykę, wystartował w zawodach. Żaden duchowny nie ma zgody biskupa na takie fanaberie.

  • anonim (qfFaK), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co za bzdury piszesz oszolomie

  • anonim (qf8vh), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (A7w4ky) napisał(a):

    Tak, był nieposłuszny, ćwiczył kulturystykę, wystartował w zawodach. Żaden duchowny nie ma zgody biskupa na takie fanaberie.

    Papież by mu pozwolił.

  • Zacofany moher (ANGMjH), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (A7w4ky) napisał(a):

    Tak, był nieposłuszny, ćwiczył kulturystykę, wystartował w zawodach. Żaden duchowny nie ma zgody biskupa na takie fanaberie.

    Dyskutujecie Państwo z tym, co napisałem, czy ze swoimi wyobrażeniami?
    Ksiądz się - tak jak powinien - ukorzył przed Biskupem. I to miałem na myśli mówiąc o posłuszeństwie. Nie ma znaczenia, czy Biskup ma rację, czy nie. Należy mu się posłuszeństwo. Kropka. Księdza Lermańskiego nie było na to stać. I to jest różnica między dobrym a złym kapłanem.
    Nie miał zakazu - i chyba dalej nie ma - ćwiczenia. Zanim jednak wziął udział w zawodach winien przewidzieć, że znajdzie się stado głupków, którzy się zjarają tym, że jest księdzem. I wykorzystają to przeciwko Kościołowi. Według mnie został za to słusznie skarcony. I dzięki Bogu zrozumiał swój błąd.

  • Zacofany moher (ANGMjH) napisał(a):

    Dyskutujecie Państwo z tym, co napisałem, czy ze swoimi wyobrażeniami?
    Ksiądz się - tak jak powinien - ukorzył przed Biskupem. I to miałem na myśli mówiąc o posłuszeństwie. Nie ma znaczenia, czy Biskup ma rację, czy nie. Należy mu się posłuszeństwo. Kropka. Księdza Lermańskiego nie było na to stać. I to jest różnica między dobrym a złym kapłanem.
    Nie miał zakazu - i chyba dalej nie ma - ćwiczenia. Zanim jednak wziął udział w zawodach winien przewidzieć, że znajdzie się stado głupków, którzy się zjarają tym, że jest księdzem. I wykorzystają to przeciwko Kościołowi. Według mnie został za to słusznie skarcony. I dzięki Bogu zrozumiał swój błąd.

    Trzeba mieć bardzo ciasno pod tym moherowym beretem, by porównać ten występ na zawodach kulturystycznych (gdzie walorami były: choreografia) z głęboką, mądrą i słuszną krytyką Kościoła przeprowadzoną przez Lemańskiego. No ale rozmawiamy z Beretem :) Nie spodziewajmy się intelektualnych wzlotów.

  • Zacofany moher (ANGM4b), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ksiądz A coś zrobił. Został upomniany przez swego biskupa. Zgodnie ze swoją przysięgą - posłuchał go.
    Ksiądz B coś zrobił. Został upomniany przez swego biskupa. Wbrew swojej przysiędze - zlekceważył go.
    Którego powinniśmy oceniać lepiej?

  • anonim (vZltS), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Skoro ksiądz przeprasza to najwyraźniej ma za co, biskupowi jako przelozonemu należy się posluszenstwo-taka chierarchia.

  • Gostek (AE7o6I), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Aaaaaa tam gównoburza o nic



  • Czytam pismo święte (ANymkm), rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ksiądz przeprasza, ok, ale za chwilę? Za zgorszenie, proszę księdza opowiem pewną rzecz, pewna młoda matka słysząc jak katacheta na lekcji religii mówi dzieciom, w tym jej ośmioletniej córce o biczowaniu, i ukrzyżowaniu Pana Jezusa. Katacheta opowiada szczegóły żeby wstrząsnąć dziećmi by zrozumiały jak wielkie to było poświęcenie że strony Pana Jezusa. Młoda matka obawia się czy dziecko nie przeżyje traumy z tego powodu bo jest dzieckiem bardzo wrażliwym.Po powrocie dzieli się swoim niepokojem że starszą sąsiadką, zastanawiając się czy nie porozmawiać z katachetą by oszczędził troché szczegółów. Starszą sąsiadką odpowiedziała: dzień w dzień dzieci są faszerowane w bajkach przemocą i to nie razi? Dlaczego razić ma męka Pana Jezusa? Tak samo jest w tym przypadku, o jakim zgorszeniu mówimy?Ksiądz wystąpił w stroju takim samym jaki jest przewidziany dla takich konkursów. Ludzie oglądają takie konkursy i nikt nie uważa tego za zgorszenie. Przyznajé że jestem troché zaskoczona, może zszokowana. Dlaczego? Dlatego że księża nas nie przyzwyczaili do takich zachowań.Ale uważam że człowiek z zainteresowaniami które nie wyrządzają szkody nie powinny być potępiane. Jeśli któraś z parafianek będzie miała kosmate myśli to ma problem, powinna patrzeć w tym momencie na księdza sportowca.Mam pytanie , czy lekarz ginekolog powinien patrzeć na swoją pacjentkę jak na obiekt seksualny??? Jeśli tak patrzy nie powinien być lekarzem, a parafianki z myślami o erotycznym podtekście powinny zmienić parafię lub przestać chodzić do kościoła. Czy ksiądz pozbawiony swoich pasji będzie szczęśliwy? Czy bédzie dobrym pasterzem? Tak ja myślę a resztę pozostawiam do rozstrzygnięcia w sumieniu tego księdza