Kościółek

  • AjWoVh, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    W niedzielę byłem w Łące po 20 latach na biskupie . Od ostatniego razu nic w tym kościele się nie zmieniło , nawet ściany pomalowane tak samo , po staremu . A tamtejszy proboszcz tak się wszędzie chwali o swoich bogactwach parafialnych . Z ciekawości pojechałem do kościoła parafialnego na Orzeszkową . Trzeba przyznać wrażenie robi , jak proboszcza nowe auto . A jeszcze ponoć szukają nie byle jakich organów . Daj im Boże . A w Łące , bida aż piszczy . Z tego co się orientuję to tamtejsi mieszkańcy , też dawali na budowę parafii w Bolesławcu , i jeszcze do poprzedniej za ks. Bobera . Dziś nie maja nawet rady kościelnej , bo rządzi i panuje samodzielnie proboszcz .
    Szczęść Boże .

  • eGWenT, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Po pierwsze, ksiądz zarabia, więc ma na auto. Za Twoje nie kupił. Po drugie, poszukiwane organy mają być przekazane za darmo. Ksiądz jest gospodarny i znalazł taką właśnie okazję. Po trzecie, nigdy, a od początku jestem związana z tą parafią, ksiądz się nie chwalił jakimiś bogactwami. Co pewne, ludzie sami chętnie wspierają budowę i wykończenie budynków kościoła i okołokościelnych, bo widzą , że ich pieniądze nie idą na marne.

  • eGWenT, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tu o remontach przeprowadzonych za tego proboszcza http://bozecialo-wboleslawcu.pl/artykuł/filia-w-łące

  • An2qqt, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Gość AjWoVh napisał(a):

    W niedzielę byłem w Łące po 20 latach na biskupie . Od ostatniego razu nic w tym kościele się nie zmieniło , nawet ściany pomalowane tak samo , po staremu . A tamtejszy proboszcz tak się wszędzie chwali o swoich bogactwach parafialnych . Z ciekawości pojechałem do kościoła parafialnego na Orzeszkową . Trzeba przyznać wrażenie robi , jak proboszcza nowe auto . A jeszcze ponoć szukają nie byle jakich organów . Daj im Boże . A w Łące , bida aż piszczy . Z tego co się orientuję to tamtejsi mieszkańcy , też dawali na budowę parafii w Bolesławcu , i jeszcze do poprzedniej za ks. Bobera . Dziś nie maja nawet rady kościelnej , bo rządzi i panuje samodzielnie proboszcz .
    Szczęść Boże .

    Jak to byłeś "na biskupie"?

  • vrYU5, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Gość An2qqt napisał(a):

    Jak to byłeś "na biskupie"?

    upsss....

  • A7wzLt, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Gość eGWenT napisał(a):

    Po pierwsze, ksiądz zarabia, więc ma na auto. Za Twoje nie kupił. Po drugie, poszukiwane organy mają być przekazane za darmo. Ksiądz jest gospodarny i znalazł taką właśnie okazję. Po trzecie, nigdy, a od początku jestem związana z tą parafią, ksiądz się nie chwalił jakimiś bogactwami. Co pewne, ludzie sami chętnie wspierają budowę i wykończenie budynków kościoła i okołokościelnych, bo widzą , że ich pieniądze nie idą na marne.

    ksiądz zarabia i za własne kupił !? Gdzie zarabia, tak jak święty Andrzej J. w szpitalu na 1/8 etatu za 1.800 zł miesięcznie. czy za posługi duszpasterskie, które powinien robić za darmo, a nie rządać za każdym razem ciężkiej kasy. Jakoś nie widziałem księdza, który kupuje sobie ekonomiczne auto lub ten słynny z telewizji co jeździ rowerem :) Czemu kupują drogie samochody z wysokimi kosztami utrzymania zamiast tą nadwyżkę pieniędzy przeznaczyć dla potrzebujących. Co ty na to parafianko.

  • eGWenT, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak, ksiądz zarabia. Raz na wiele lat kupuje sobie dobre auto, które potem długo mu służy. Za sakramenty i w ogóle posługę duszpasterską nie oczekuje pieniędzy. Widziałam na własne oczy, jak od jednej pani przyjął jabłka w zamian za odprawienie mszy. Sama, kiedy dawałam ofiarę przed ślubem, mocno tym księdza zaskoczyłam, bo był przekonany, że już dawaliśmy pieniądze. Gdybyśmy nie dali, nic by się nie stało. A, i mówił nam wyraźnie, że to, ile dajemy, jest uzależnione od tego, ile możemy dać. I w rezultacie nie były to ciężkie pieniądze, o których piszesz. A, i co ważne, do kancelarii można pójść w każdej niemal chwili. Jeśli tylko ksiadz jest obecny, nie zaczyna właśnie mszy, przyjmie poza godzinami.

    Przy parafii działa ośrodek caritas, który sprawuje opiekę nad wieloma osobami (w parafii mieszka wielu biednych ludzi). Wiele działań na rzecz biednych dzieje się bez rozgłosu.

    Myślę, że to, iż ksiądz jeździ przyzwoitym, bezpiecznym autem, zmienionym stosunkowo niedawno po innym wiele lat użytkowany aucie, przeszkadza co najwyżej tym, którzy przyjdą do kościoła dwa razy w roku. A bezdomni zimą mogą liczyć na ubrania, ciepłą herbatę, a nawet na nocleg, mimo iż parafia nie ma noclegowni. Ludzie otrzymują paczki, ubrania, inną pomoc.

    I na tym kończę tę dyskusję z insynuacjami.

  • AL0jDm, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    ale lukier.

  • ANxcdm, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ksiądz "zarabia" ale nie pracuje. To chyba cud.

  • A7w5cf, rok temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    No to bierz sie za tę robotę i tez zarabiaj nie pracujac