Znaki drogowe w centrum miasta budzą kontrowersje

Dyskusja dla wiadomości: Znaki drogowe w centrum miasta budzą kontrowersje.


  • Anonim (AtPxRx), 10 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    A jakiżto problem Panie Anatoliuszu jest dla urzędasów starostwa skoro maja obob kina cały plac i za budynkiem też! Dla mnie to nie starostwo tylko KOLESIOSTWO POWIATOWE.

  • Anonim (A7b0W5), 10 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie Starostwo parking macie oznakowany(zakoertpowany) na placu Piłsudskiego oraz na swoim zapleczu. Chyba mozna ruszyc te cztery litery i te 20m dojśc do budynku. Czy władza może wszystko? Chyba nie wszystko, chociąż w P. O. Niektórzy mówia, że mozna wszystko np. Pan Misiak.

  • Anonim (AN0WO1), 10 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szlachta sie wozi, leniwce nie długo zrobia sobie parking podziemny.

  • Anonim (ANbpWM), 10 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Moim zdaniem banda nierobów i leni! Maja parking pod kinem doslownie 5 - 10 metrow od budynku, za budynkiem starostwa tez jest parking! I na dobra sprawe za tym budynkiem pomieszcza sie wszystkie auta jakimi przyjezdzaja tam urzedasy. A jak by jeszcze bylo malo parking jest po drugiej stronie czyli pod piestem! Ale nie nieroby musza pod same schody jechac, niedlugo beda chcieli zeby im parking w budynku zrobic i na takiej platformie beda wjazdzac do srodka, żenada!

  • Anonim (AE7eFd), 10 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co mnie wolno - Wojewodzie, to nie tobie smrodzie (czy jakoś tak). Bydło do centrum może chodzić piechotą. Macie parking na Fabrycznej? Może jak sie przejdziecie kawałek to wam sie odechce zawracania głowy urzędnikom.

  • Anonim (AN0rEv), 10 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak oznakowanie jest prawidłowe, skoro znak stoi tak jakby "pod prąd"? Przecież ruch na ulicy obok budynku Starostwa odbywa się tylko i wyłacznie do dołu, a znak zakazu zatrzymywania znajduje się po prawej str przy chodniku. Nic z tego nie rozumiem?

  • Mam kilka pytań do Pana Anatoliusza Kopera z Zarządu Dróg Powiatowych. Z Pańskiej wypowiedzi wynika: 1. Od pierwszego znaku B-36 (w środku skrzyżowania z ul. Polną) aż do ul. Mickiewicza obowiązuje zakaz zatrzymywania dla wszystkich pojazdów, tak? 2. Pomiędzy nowymi znakami przed "okrąglakiem" obowiązuje zakaz zatrzymywania, lecz na tym odcinku nie dotyczy on pojazdów starostwa, tak? No to moje pytania (sugestie): 1. Wg mnie nie znak numer jeden postawiony jest w złym miejscu. Środek skrzyżowania nie jest dobrym miejscem dla stawiania znaków, które odwoływane są skrzyżowaniem. Jeśli zakaz ma naprawdę dotyczyć całej lewej strony, aż do ul. Mickiewicza, to dlaczego nie jest przesunięty o te kilka metrów dalej? Przecież przed nim również nie będzie można się zatrzymać, gdyż będzie to strefa skrzyżowania! Jaki jest problem z przesunięciem znaku tak, aby nie budził wątpliwości? Nadmienię, że wątpliwości ma nawet Straż Miejska i nieoficjalnie wiem, że kontaktowała się z ZDP swego czasu w tej sprawie. 2. Wyobraźmy sobie sytuację Jadę pojazdem starostwa uprawnionym do zatrzymania przed "okrąglakiem" od strony "wieżowca" w kierunku Rynku. Ale niestety cały odcinek pod starostwem jest już zajęty przez inne pojazdy starostwa. Zatrzymuję się wobec tego dużo dalej na wysokości kościoła? Mam do tego prawo? Oczywiście, gdyż znak B-36 z tabliczką "nie dotyczy pojazdów starostwa" obowiązuje aż do ul. Mickiewicza. Podobnie jest w kierunku przeciwnym. Ze względu, że nowe zakazy nie mają odwołania, zezwalają pojazdom starostwa na zatrzymywanie na praktycznie całym odcinku drogi! I prawie na koniec. Wracając do tego pierwszego znaku B-36. Czy naprawdę jest on potrzebny? A przynajmniej jak było zamierzeniem ZDP na całej długości ulicy? Odsyłam do Dz. U. Nr 220 poz. 2181 (załącznik pierwszy), żeby jeszcze raz przeanalizować warunki na poszczególnych odcinkach drogi i zastanowić się gdzie (cytuję za rozporządzeniem) "nawet chwilowe unieruchomienie pojazdu może spowodować pogorszenie płynności ruchu, zmniejszenie przepustowości i wzrost zagrożenia bezpieczeństwa ruchu"? A na koniec przy okazji: Czy jadąc ulicą Sierpnia '80 do Rynku (mam zezwolenie na wjazd) aby na pewno moge do niego wjechać? Rzeczywiście pod znakiem zakazu widnieje tabliczka "nie dotyczy pojazdów, które maja pozwolenia", ale nieco wcześniej, przed skrzyżowaniem z Mickiewicza, jest znak C-2 - "nakaz skrętu w prawo". Ten znak jednak chyba dotyczy wszystkich, nawet posiadających zezwolenia...

  • Tylko patrzec jak zmienia podpis pod znakiem z " Nie dotyczy samochodów STAROSTWA " na" Nie dotyczy samochodów PRACOWNIKÓW STAROSTWA " : ) o ile ten obecny o tym juz nie mowi...

  • To ile tych samochodów należy do starostwa, skoro liczba zarezerwowanych miejsce na pl. Piłsudskiego jest nie wystarczająca ?Zamiast wprowadzać kolejne zakazy może czas pomyślec o kilku parkingach najlepiej pietrowych, np. pod ziemią. Tak aby z centrum zniknęły wszystkie samochody ustawiane na chodnikach.

  • Anonim (AN0mCB), 10 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Żądam zamontowania na tym znaku B-36 tabliczki "Nie dotyczy krasnali". "Kingsajz dla każdego"!

  • Anonim (ANuCyJ), 10 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wychodzi na to ze sa rowni i rowniejsi.

  • Anonim (ANIZg3), 10 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ale wy ludzie macie problem! Ps. Widać że portal nie ma już o czym pisać.

  • Anonim (AHguq4), 10 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bez znaków źle, ze znakami też. ZAstanówcie się! Wcześniej źle że wszystkie auta mogły być zaparkowane pod starostwem, teraz że tylko samochody starostwa. Przecież nie tyczy się to samochodów prywatnych urzędników... Tylko typowych samochodów służbowych starostwa!

  • Anonim (AtPx8k), 10 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Rządzi ten kto wcześniej wstaje-znaki to tylko znaki... musi być powód do sencacji o czym byśmy pisali na forum...

  • Anonim (AmRKad), 10 lat temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie dotyczy samochodów Starostwa - co oznacza, kto może zatrzymywać się. Pracownik Starostwa Powiatowego w Białymstoku zapewne też jest uprawniony. A cóż to za twór "starostwo", gdzie jest zdefiniowane takie pojęcie?

  • 1
  • 2